Archiwa kategorii: Hobby

Tłumaczyłam się, że po maturze będę pisać, bo znajdę więcej czasu. Dla kogoś, kto ma chaos w głowie, każda wymówka jest dobra – brak czasu to ta najpowszechniejsza. Kochani, jeśli kogoś to obchodzi, niedawno byłam w Brukseli. Był niby-zamach,ale przeżyliśmy wszyscy bez problemu. Dużo się mówi o zamachach, bo mało kto potrafi zrozumieć ich istotę, skąd, po co i dlaczego?

Wróciłam na fotobloga. Mam dwa:

ten o moim życiu www.photoblog.pl/ninai

ten z meine photography www.photoblog.pl/phenomenalna

bardzo zapraszam 

jeśli macie jakieś porady jakie foty wrzucać ;)
mam dużo zdjęć i nie wiem co z nimi zrobić,czy je wywołać do albumu ze zdjęciami? to tradycyjna metoda

lub np. wrzucać część do galerii Google, boję się o prywatność. Co sądzicie?
instagram? wkurza mnie

hm nie wiem czy mogłabym być jak fajne dziewczyny z Ameryki z instagrama z fajnymi pupciami i sportowymi butami, chyba nie. :P

No więc 5 lipca będą wyniki matur, ciekawi mnie to bardzo i śmiesznie (nie) będzie,jeśli okaże się coś do poprawki w sierpniu.

a tak to na razie olewam pisanie mojej książki, chciałabym kontynuować rysowanie połączone z malowaniem (kupiłam sobie pierwszy w życiu własny zestaw i taki jeden fajny kolega,który dobrze rysuje też go ma! juhu, to chyba dobry traf, dobry start)

no i zaczęłam pisać poezję, jeśli można tak nazwać wiersze w moim wykonaniu.

Poza tym stwierdzam, iż muzyka jest bardzo inspirująca i leczy samotność, rany z przeszłości i deprechę. żadna to nowość,ale tak żebyście nie zapomnieli i gdy będziecie mieć zły dzień to włączcie coś co zawsze lubicie słuchać :P 

życzę wam smacznej kawki i obiadu

BBA SE BBA SE BBASE OOOO
SHOW ME YOUR BBA SE 
EVERYBODY DANCE ! :D 

Nie..chyba nie…:D ale szczerze? czasem takie klubowe piosenki lub stare disco mnie tak rozweselają, że szok, także polecam :D nawet jeśli ktoś słucha tylko metalu,ale naprawdę potrafią poprawić humor, no chyba,że ktoś naprawdę nie ścierpi, nie znosi takiej muzyki no to nic na siłę :P 

Basem walnąć basem
Pamiętacie jak niedawno było modne techno? disco 2000 :D walili basem i było bardzo duszno na dyskotekach.oczywiście jeszcze wtedy nie mogłam tego wiedzieć :D

show me your dobry humor !:)

Co Wam jeszcze mogę napisać?
Dzisiaj wujek zrobił mi pyszną kawkę, na śniadanie zjadłam wczorajszy makaron z sosem i kurczakiem. Czy ktoś jeszcze lubi takie dania? może znacie dobry prosty przepis na coś smacznego nietypowego? lubię niepopularne jedzenie :) 
Jeśli chodzi o wczorajszy dzień bardzo zachwycałam się zapachem piwonii, ponieważ u nas w ogródku już mocno się rozwinęły nasze cudne piwonie :) Na razie nie zamierzam czytać książek, ale postanawiam oglądać jeszcze więcej filmów niż zwykle. No więc ostatnio oglądałam z Robertem „Crimston Peak ” Wzgórza krwi,ale wymyśliliśmy swój własny tytuł,że tak można rzec „Kryminalna świnia” ,który według mnie przynajmniej silniej oddaje przesłanie filmu. Polecam ten film,którego raczej nie można nazwać horrorem,ale nawiązaniem do początków powieści gotyckiej.  Zatem jeśli kogoś ciekawią takie tematy to zachęcam do seansu. 

Chciałabym czytać więcej poezji, książek nie. No i dalej coś malować. Myślę nad zakupem większej ilości kreatywnych przyborów. 

No to myślę,że na dzisiaj to tyle. zapraszam do dalszych odwiedzin :* 
gorąco was całuję :)

Aha no i powracam do czytania moich dziwnych stron w internecie o kosmitach,grach itp. także jeśli będziecie tu wchodzić być może takie coś zastaniecie,więc uzbrójcie się w cierpliwość!

~~Tynka ;)

Zaschnięty eyeliner w pisaku! Wyrzucić?

Halo, kupiłaś nowy eyeliner, który użyłaś tylko raz, bo zaschnął? Nie wiesz, co zrobić. Wyrzucić całkiem nowy? Otóż nie. Jest na to rada. Niestety, krótkotrwała, ale dzięki niej nie zmarnujesz swojego nowego kosmetyku ani wydanej na niego kasy.

Potrzebne:

  1.  eyeliner
  2. szklanka gorącej wody
  3.  super-nastawienie <3

Potrzebujemy małe naczynko, do którego nalejemy najlepiej gorącej lub letniej wody. Polecam szklankę. Maczamy pisak przez kilka chwil, około minutę-dwie. Po czym wyjmujemy i możemy malować kreski, choć niestety, czynność trzeba powtarzać za każdym razem przed użyciem.

Wobec tego, no niestety, niepraktyczne będzie noszenie go na przykład do szkoły, ale do kina no już można, dla chcącego nic trudnego! Macie jakieś inne fajne rady?

Pozdrawiam. 

MZ

Złota Lilia

„Wiesz, co naprawdę oznacza złota lilia? To obietnica, ślubowanie stylu życia i system wierzeń. Czegoś takiego nie można odrzucić. Nie pozwoli mi na to, nawet gdybym chciała”
Sydeny

Złota lilia to też symbol cierpienia – chiński obyczaj długoletniego krępowania stóp dziewcząt,” celem ich skrócenia i deformacji prowadzących do pożądanego efektu estetycznego”. „Złote lilie umożliwiały awans społeczny – miały zapewnić wyższą cenę za dziewczynę wydawaną za mąż”, ponieważ „mężczyźni uważali za podniecający widok, kobietę chwiejącą się na małych stópkach”.

Złota lilia – japońska tajna organizacja, która nadzorowała akcję grabieży ogromnych łupów z Singapuru w trakcie II wojny światowej, tzw. Złota Yamashity.

/M.

Leute nie lubią długich wpisów. cz.1.

Witaj, Dniu wolny! Cześć, Blogerzy i Goście.  ;-)

Postaram się, by notka była krótka. Olśniło mnie, więc opowiem Wam o Złotej Lilii oraz trochę o mnie. Na motyw lilii wpadłam nieświadomie, kiedy usiadłam przy biurku i wzięłam pierwszy łyk kawy. Pomyślałam o złotym kwiecie lilii i chciałam czegoś się dowiedzieć. Jeśli Wy też to zapraszam. Zobaczcie na dole, o czym jeszcze będę pisać.

Zanim przejdę do duchowego napełnienia weną przez wszechświat wrócę do zapowiedzianych w poprzedniej notce tematów. Wcześniej jednak – Wszystkim, którym udało się dziś dostać dzień wolny od pracy lub szkoły pragnę życzyć godnego wypoczynku.
Chcę zapytać Was, jak minęły Wam pierwsze dni roku i czy były ciężkie? Jak zamierzacie wykorzystać dzisiejszy dzień? Powiem Wam, co ja zrobię.

/www.dpix.xyz

Szkoła przygotowała dla wracających doń uczniów sporo pracy i lęku. Z moich obliczeń wynika, że do egzaminu zostały 3 miesiące przygotowań, odejmując dni wolne od nauki lub przeznaczone na testy próbne. Co to znaczy?

To znaczy, że muszę wziąć swoje dupsko w garść i zacząć się uczyć tak hardo, jakby te durne matury miały być za kilka dni, bo przekładanie tego na potem mija się z celem. Albo teraz albo nigdy. Dziś opracuję sobie jeden temat do matury ustnej i jakieś 20 zdań na niemca z tematu uzależnień. I tu już nawet nie o zapał chodzi, ale o to wiecznie powtarzane zdanie w głowie „Ja tego nie zdam”.

A uzależniona to ja jestem od internetu i wszystkiego, co z nauką niezwiązane, bo kiedy człowiek ma się uczyć, to znajdzie jakieś multum innych niepotrzebnych rzeczy do zrobienia, byle nie przysiąść i zabrać się do roboty. Typowe. Postanowiłam też napisać dziś wpis na bloga, jeśli zauważyliście.  :-D


/www.william-morris.co.uk

Nadal dziękuję za odwiedziny i zachęcanie do pisania.

Cieszy mnie to, bo brakowało mi pisania w życiu, więc teraz opowiem, jak zapowiadałam, co robiłam w Sylwestra, pierwszy dzień Nowego Roku 2016, dlaczego nie byłam na imprezie i trochę więcej innych rzeczy. Jeśli chcecie też wiedzieć, jak zaczęłam swój powrót do szkoły i więcej o mnie to czytajcie dalej.

Dołączone obrazy mają dodać blogowi przytulności i są powiązane z dzisiejszym motywem Lilii. Przypominam, że w następnych wpisach znajdziecie trochę zagadnień z języka duńskiego. To może być ciekawe!  ;-)

/fineartamerica.com /Jennie Marie Schell Golden Koi Fish And Lily Flower

Wiele osób tego nie wie, ale Ci, którzy tu wchodzą się dowiedzą – w ogóle nie lubię imprez. Nie przepadam za tańczeniem, jeśli ma być to typowy „melanż” z chlaniem, gibanie ciałkiem na prawo i lewo, tak zwane kręcenie pupą to ja odpadam. Wiecie dlaczego? Bo to do mnie niepodobne i nie w moim stylu, źle się czuję też rozebrana w kiecce z odsłoniętym ciałem.

 Nie chodzi tu o żadne kompleksy. Jestem tym typem ludzi, którzy swoje ciało szanują, nie lubią nim wywijać w seksowny sposób, bo jest to krępujące, trochę niegodne, frustrujące i nie sprawia przyjemności.

Jestem tym typem ludzi, którzy wolą koncerty jak już, jakieś biesiady z dobrym żarciem lub siedzenie w kinie lub w domu. Mogę iść z Wami do przytulnego pubu, knajpki lub jakiegoś KFC, ale jeśli chcecie zaciągnąć mnie do klubu – to bez przesady, mogę tam pójść, ale raczej nie będę się świetnie bawić…

Oczywiście, to zależy też od tego, z jakimi ludźmi się tam idzie. I może jest to dziwne, ale często zapomina się, że są różni ludzie i naprawdę każdy jest inny, niektórzy lubią tańczyć, a inni wolą jeść. Ja jestem tą drugą osobą.  :-)

/robinsonray.deviantart.com

Skoro Sylwestrowej Nocy nie spędziłam na szalonej imprezie do rana, co robiłam?

Miałam swoją własną nerdową imprezę z Najukochańszym Mężczyzną Mojego Życia, graliśmy w Diablo III, całą noc! Na playstation 3! I tak, według mnie, to było sto razy lepsze, bo nie zmęczyłam się, nie otaczali mnie pijani ludzie, wszystko pamiętam, grało się super przez cały czas.

 

Oglądaliśmy też polską komedię Killer i Killerów 2-ch i początki mojej ulubionej serii horrorów, choć uważanych przez wielu za nudne, Paranormal Activity (1 i 2).

Nie obyło się bez ciekawego pokazu fajerwerków (najbardziej spodobała mi się fontanna)  i dobrego żarełka, najsmaczniejsze były nachosy z sosem salsa  i paszteciki. Nowy Rok zaczeliśmy od oglądania Doctora Who, wybranego przeze mnie odcinka, sezonu 7 epizodu 13,  świątecznego. Ale wiecie co…

Zasypiałam, więc zostawiłam ukochanego sam na sam z Lords Of the Fallen (LOF <3 :oops:  ), ostatnio najukochańszą jego grą.

Jeśli nadal chce Wam się czytać to powiem Wam, że pierwszy dzień szkoły uważałam za ciężki, ale taki nie był. Okazało się, że poszliśmy do domu szybciej o kilka godzin.

Wykorzystałam ten bonusowy czas na jedzenie z moim chłopakiem w naszym ulubionym miejscu, naszej przytulnej knajpce z żółtym oświetleniem, mocną herbatą, tanim stałym zestawem i ciepłą pizzą z ciągnącym serem. Czy to nie brzmi perfekcyjnie? Ciągle tam przychodzimy. Ciekawi mnie, czy Wy też doceniacie takie drobne codzienne rzeczy. Warto  ;-)

 

Puung:

 

Wiecie co najbardziej zapamiętałam z zeszłego roku? Kiedy usłyszałam „szczęśliwego nowego roku!” wykrzyczane radośnie, pełne miłości i nadziei, a potem zostałam przytulona jak najważniejsza osoba na świecie.

Zapraszam na część drugą wpisu.

Gorąco pozdrawiam, M.

Mój kolega Kebab.

Cześć, Czytelnicy!  :oops:

Chcę ostrzec, że dzisiejszy post nie będzie o jedzeniu. Nazwa może być mylna. Nie tylko o islamistach! Zobacz zapowiedzi co będzie w następnym wpisie (patrz na koniec). W drugim poście w Nowym Roku 2016 wrócimy do tematu kolegów z Dalekiego Wschodu, uchodźców, muzułmanów, Syryjczyków czy terrorystów. Jak zwał tak zwał. Czy chcemy ich lepiej poznać? Być może nie osobiście, ale na moim blogu dowiemy się dziś czegoś więcej o ich obyczajach, bo założę się, że niewielu z Nas, Kochani, je zna, a mogą być bardzo ciekawe, może przydatne lub po prostu warto je znać. Jeśli macie ochotę je poznać to zapraszam do lektury.

zjaran

Mam nadzieję, że nie będzie tego tak wiele. A na końcu dodam też coś „z innej beczki”. Zanim jednak do tego przejdę, chcę bardzo podziękować i podzielić się moją radością!  :lol: Juhi, to już pierwszy komentarz w nowym roku, na moim blogu! Dziękuję! Miło mi, że ktoś tu zagląda. Komentarze mega mnie cieszą. Chętnie odwiedzę też Wasze blogi, więc komentujcie! A tymczasem zachęcam do przeczytania posta na dziś oraz życzę miłego popołudnia każdemu z gości.  :-D

kebab

Wielu ludzi postrzega imigrantów- Turków, czy w ogóle muzułmanów różnych nacji za potencjalnych założycieli kebabów. Co poniekąd nieraz się sprawdza, ale to stereotyp. Imigranci wzbudzają też kontrowersje ze względu na zakrywanie całego ciała poprzez hijab [hidżab od słowa haja- ukrywać].

Moim zdaniem powinno się pamiętać, iż nie jest to nic nowego w Polsce, ponieważ polskie zakony katolickie również noszą szaty, które zasłaniają ciało. Choć noszenie ich bywa problematyczne, jest to czyjś dobrowolny wybór ze względu na silną wiarę i ma na celu zachowanie skromności oraz ofiarowanie w ten sposób szacunku do Boga i/lub małżonka(-i).

W zależności od tego, czy jest to religia muzułmańska mężczyźni również noszą stroje, by uszanować swoje kobiety (szacunek jest nakazany, choć oczywiście znajdą się Ci, którzy tego nie przestrzegają), a w religii katolickiej, jeśli kobieta lub mężczyzna noszą charakterystyczne religijne sutanny, jest to ksiądz lub zakonnica/zakonnik, oddają w ten sposób czyste ciało Bogu jako znak celibatu.

hijab
/www.hijabiworld.com

Myślę, że muzułmanin może zostać moim, Twoim przyjacielem.

Oczywiście, nie każdy. Wszystko jest zależne od sytuacji, od relacji i środowiska. No właśnie.Nie mamy dużego wpływu na wrodzone zachowania i wpojone obyczaje lub coś, co uznajemy od urodzenia za normalne, dobre lub złe, ponieważ ta całość zależy od miejsca, w którym się urodziliśmy i wychowaliśmy. Stąd możemy zauważyć, jak bardzo różni się życie w różnych krajach na całym świecie.

Czasami jest podobnie, ale w niektórych zakątkach na końcu świata jest zupełnie inaczej, dlatego powstają konflikty. Nieraz odmienność jest dobra, bo różnice ciekawią i urozmaicają, ale innym razem wywołują spory. Ważne jest, aby w takich chwilach pamiętać o tym co łączy,  wspólnych celach – być może przyjaźni.

 

Czy muzułmanin może być Twoim przyjacielem? Każdy na całym świecie może.

Ciekawe, jak wygląda życie wyznawcy Allaha? Czytaj dalej, a się dowiesz.

Opowiem Wam o zwyczajach, o których sama się dowiedziałam, czytając o nich w internecie. Kiedy wczoraj zadałam Wam pytanie, co powiedziałby „islamista” będąc u Waszych drzwi wspomniałam o higienie, o którą bardzo dbają.

Są inne rzeczy, o których warto wiedzieć, między innymi, czy wolno podać rękę na przywitanie?Jak myślicie?

Nie. Nie zaleca się, ponieważ może to zostać źle odebrane. Wyznawcy Allaha bardzo dbają o czystość, cielesną, która ma wpływ na duchową. Choć Arabowie wiele gestykulują w trakcie rozmów, podanie dłoni nieznajomemu może wzbudzać podejrzenia i zostać zrozumiane jako kontakt na tle seksualnym. Z tego względu unika się kontaktu cielesnego.  Jakikolwiek dotyk zaburza czystość, która jest potrzebna do odmówienia modlitwy. Należy wtedy dokonać oczyszczenia, ablucji, aby móc się pomodlić.

Poza tym, Talibowie nie zalecają obcinania brody. Jest ona symbolem przynależności do społeczności muzułmańskiej oraz wyrazem naśladowania proroka Mahometa. Niektórzy jednak jej nie noszą, bo nie jest to religijny obowiązek.

 

W Polsce dniem świątecznym jest niedziela, natomiast w krajach muzułmańskich za taki dzień określa się piątek.
W islamie miesiącem postu nazywa się Ramadan. Jest on jednocześnie miesiącem objawienia się Świętego Koranu, najważniejszej świętej księgi. Jest on obchodzony uroczyście, przez każdego kto tylko może. Muzułmanie zbierają się w Mekce na corocznej pielgrzymce. Co najmniej raz w życiu należy wykonać taką pielgrzymkę.W czasie świąt muzułmanie zakładają najpiękniejsze, nowe ubrania, a dzieciom ofiarowuje się nowe. Należy się wykąpać oraz użyć perfum, a w domach przygotowuje się świąteczne dania. Muzułmanie obchodzą święta Iid, przed którymi składa się opłatę, tak zwaną Fitrę. Każda rodzina składa ją, także dzieci nowo narodzone, aby najbiedniejsi również mogli wziąć udział w modlitwach w dniu święta.

 

Co jeśli ktoś w rodzinie umrze?

Jak wyglądają obrzędy pogrzebowe?

Twarz umarłego zakrywa się poprzez zakrycie oczu dłońmi oraz ust przewiązanie opaską.

Bliscy zmarłego powinni zachować ciszę oraz dokonywać ceremonii w spokoju. Płacz jest dozwolony, ale nie wolno głośno lamentować lub okaleczać się na znak rozpaczy.

Zmarłego obmywa się trzy razy świeżą wodą. Zaczyna się najpierw od prawej strony, potem myje się lewą, przy czym bardzo ważne jest, że mężczyźni mogą obmywać osoby płci męskiej, a kobiety płci żeńskiej.

Ciało ubiera się nie jak w Polsce np. w garsonkę lub garnitur, ale w biały całun. Całun męski różni się, ponieważ ma trzy wstęgi.

Muzułmanie nie używają trumien, a ciało umieszcza się bezpośrednio w dole w ziemi. Nie stawia się nagrobków.

Przez trzy dni można składać kondolencje również osobom tej samej płci. Pogrzeb jest bezpłatny.

h

W małżeństwie pozwala się na poligamię, to znaczy mąż może posiadać kilka żon. W samym Koranie nie ma niczego napisane na temat samych obrządków, ale są tak zwane prawa zalecane ustanowione przez ludzi, wyznawców.

wdd

Do obowiązków żony względem męża należy: posłuszeństwo, dbanie o niego podczas jego nieobecności. czyli ochrona honoru, dbanie o interesy,

wdd

majątek oraz dom męża, dbanie o sprawy domowe, takie jak jedzenie, ubranie, żałoba po zmarłym mężu (okres trwania żałoby wynosi cztery miesiące i dziesięć dni). Męża nie obowiązuje okres żałoby po śmierci żony.

Zabrania się w islamie rozmawiać o swych kontaktach seksualnych z innymi osobami, gdyż są one tajemnicą, która powinna pozostać tylko między obojgiem małżonków.

h

Islam zabrania aborcji nie wynikającej z konieczności, traktując ją jako rodzaj zabójstwa. Jeśli według opinii lekarzy gdy ciąża zagraża życiu kobiety, aborcja nie będzie jej zabroniona.

 

Co należy wykonać zgodnie z islamem po narodzinach dziecka, jakich rytuałów należy dopełnić?

Nad narodzonym dzieckiem odprawiana jest przez najstarszą osobę w rodzinie.W krajach Maghrebu pierwszemu synowi często daje się na imię Muhammad. Dawniej wybór imienia dla dziecka konsultowano z astrologiem.

Oto czynności zalecane przez Proroka w celu przywitania noworodka: włożenie soku z daktyla do ust noworodka, odmówienie za niego modlitwy, wezwanie do modlitwy, które szepcze mu się do prawego ucha oraz wyznanie wiary, które szepcze się do jego ucha lewego.

Obrzezanie jest  częścią natury człowieka jest to znak przymierza człowieka z Bogiem. Czynność ta zapewnia, co jest udowodnione medycznie, zdrowie fizyczne dojrzałego mężczyzny.

Abu Hurairah przekazuje: „Pięć rzeczy jest związanych z fitra: obrzezanie, golenie włosów łonowych, usuwanie owłosienia pod pachami, obcinanie paznokci i skracanie wąsów.”

Po siedmiu dniach od narodzin dziecka powinna zostać ogolona mu głowa; po tym zaleca się rozdać jałmużnę od postacią złota lub srebra, o wadze równej wadze włosów dziecka i rozdać złoto lub srebro biednym i potrzebującym.

 

Myślę, że to tyle na dziś. Chyba nie jest tak źle? Czy chcielibyście wiedzieć więcej?

Mogłabym opracować dla Was materiał. Jest tego bardzo,bardzo dużo.  :roll: Jednak na chwilkę obecną, korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku, obyście mieli dużo okazji i szans na wykorzystanie swoich talentów, żebyście poznali nowych przyjaznych ludzi, by spełniły się Wasze marzenia, żeby ten rok był lepszy niż jego poprzednik.

      Mam nadzieję, że macie noworoczne postanowienia, takie rzeczy, które chcielibyście w sobie zmienić, bo zawsze na nie narzekacie. Cieszą mnie odwiedziny na blogu. Wróciłam tu po kilkuletniej przerwie. Nie wiedziałam, że tak długo mnie nie było. Jestem zdziwiona, jak wiele osób jeszcze prowadzi swoje blogi. Być może poznam ciekawych ludzi, nowych przyjaciół o różnych zainteresowaniach.

Jestem ciekawa, co Wy robiliście w ostatnie dni roku 2015? Jak go pożegnaliście? Może napisaliście już  o tym na swoim blogu? Jeśli tak to czekam na adresy. Czy zażegnaliście miniony rok w wyjątkowy sposób? Jeśli chcecie wiedzieć, jak ja  spędziłam swojego Sylwestra i początek Nowego Roku to wpadnijcie tu, bo niedługo o tym napiszę, a było to nietypowe. Uwaga. Nie byłam na żadnej imprezie. Jeśli Wy też nie to piątka  :lol:

Zanim skończę, mam jeszcze do Was pytanie. Czy Waszym zdaniem wiek to przeszkoda? W czymkolwiek? Jednocześnie, gdyby ciekawiło was moje zdanie kilka postów niżej wypowiadam się na ten temat. Zapraszam na bloga już niebawem. Będę pisać o tym, co szkoła przygotowała w tym roku dla maturzystów, jak zaczęłam pierwszy tydzień po powrocie do szkoły. W następnych wpisach znajdziecie też zagadnienia językowe. Podzielę się z Wami moją pasją i poopowiadam o duńskim! Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak mówi się ‚dzień dobry’ , ‚nazywam się’ i różne takie to zapraszam!!! Gorąco  :-) :-) :-)

      Napiszę też troszkę więcej o mnie, dlaczego tu wróciłam, czemu mój sposób spędzania sylwestra był najlepszy! Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga dzisiaj i zachęcam odwiedzać mnie częściej :)

Do następnego razu

Martyna