Archiwa kategorii: Relacje

Problemy wśród młodzieży? E-papierosy i tablety?

Ahoj. Na horyzoncie dwie sprawy. Czy e-papierosy to problem czy nowe zjawisko oraz czy występuje tylko w Polsce? Postaram się znaleźć pozytywne i negatywne strony i rozkminić źródło teh magii. Kolejna sprawa tablety wśród dzieci – sposób na szybszy rozwój czy rozwijanie autyzmu i analfabetyzmu? O tym dzisiaj. No to zapraszam.

Coraz więcej ludzi sięga nie po zwykłe fajki, ale po E-FAJKI! Oho! Czemu i czy takie elektroniczne papierosy są inaczej postrzegane niż te zwykłe, jeśli chodzi o ich dostępność dla dzieciaków? Czy e-papierosy są bardziej jak fajki czy bardziej jak Coca-cola? Czyli czy jeśli mama widzi, że syn Tomek pali fajkę elektroniczną to powie „taką może, dobrze, że nie papierosy”? Myślę, że tak się zdarza, ale dlaczego?

Uważa się, że papierosy elektroniczne są mniej szkodliwe dla zdrowia i nie uzależniają. Otóż, nie wiem, jak z przeprowadzanych badań, bo to możecie sobie przeczytać sami, ale z mojego doświadczenia, e-papieroski wcale nie uzależniają mniej. Owszem, łatwiej je rzucić, ale kuszą różnymi olejkami o przeróżnych zapachach i są eleganckie, nowoczesne, spójrzcie na ich nowatorski wygląd. Mają w sobie coś co przyciąga, lub coś co się wciąga  ;-) Czyli nikotynę. Sama nikotyna nie jest tak szkodliwa. Mówi się, że są „zdrowsze”, bo w przeciwieństwie do zwykłych papierosów nie zawierają w sobie aż tyle substancji smolistych.

No okej, a teraz czemu ma je tak wiele młodych ludzi? Zostało to przyjęte za normę. W końcu nie wyglądają jak zwykłe papierosy, to coś nowoczesnego, modnego. Jest to swoista rozrywka, gdyż można składać je samemu, gdy się coś w nim popsuje to umiejętny chłopak sam sobie to naprawia. E-papierosy mogą kojarzyć się z fajką wodną, dają poczucie chilloutu. Ubrania nie cuchną i można próbować różnych aromatów. Rodzice są też zdania, że e-fajki nie są groźne, w związku z czym takie cudeńka posiadają liczne grupy gimnazjalistów. Co ja o tym myślę? Szczerze, wisi mi to. Tak, bo nic z tym nie zrobimy. Należy to do mody i póki co będzie się utrzymywać. Ja sama nie posiadam takiego sprzętu, no i w sumie nie mam w planach posiadać. Co wy o tym sądzicie? Skąd w ogóle wziął się taki pomysł?

Aha no i czy tylko w Polsce są? Nie. Ale są kraje, w których e-papierosy z nikotyną są NIELEGALNE, na przykład w Australii, Austrii.

Co do tabletów, coraz więcej szkół używa ich jako metody nauki. Oto wady i zalety.

Najpierw wady:

- uzależnienie

- odkładanie czytania, liczenia na bok na rzecz grania np. w wyścigówki

- brak umiejętności życia w realnym  świecie

- rozwój autyzmu

- rozdrażnienie, pobudzenie, niepokój

-kontakty z pornografią itp.

- przemęczenie organizmu, wzroku (wady wzroku i kręgosłupa)

- problemy z zasypianiem

A teraz zalety:

- rozwijanie zdolności manualnych

-ćwiczenie pamięci, umiejętności pracy z multimediami

- ćwiczenie wyobraźni

- wykształcanie spostrzegawczości i radzenia w różnych sytuacjach

- nauka przez zabawę

A Wy jak sądzicie? Według mnie, i piszę to teraz całkiem szczerze, bez pretensji, tablety jest to super niania dla rodziców, którym nie chce się wymyślać zabaw dla dzieci. Jest to zajęcie dla nich na kilka godzin, jak i nie czasem na cały dzień, więc rodzice mogą sobie spokojnie usiąść po pracy na kanapie i oglądać TV. Ja rozumiem, że dorośli chcą odpocząć i mogą obejrzeć sobie serial, film. Ja mam na myśli raczej radykalne przypadki, w których multimedia zastępują opiekę i miłość, kontakty rodzinne i myślę, że doskonale wiecie, o co mi chodzi. W tym miejscu na pozytywnych aspektach używania tabletów, które wymienione zostały wyżej, kończę.

 

Adios, trzymajcie się ciepło,

Wasza MZ

Leute nie lubią długich wpisów. cz.1.

Witaj, Dniu wolny! Cześć, Blogerzy i Goście.  ;-)

Postaram się, by notka była krótka. Olśniło mnie, więc opowiem Wam o Złotej Lilii oraz trochę o mnie. Na motyw lilii wpadłam nieświadomie, kiedy usiadłam przy biurku i wzięłam pierwszy łyk kawy. Pomyślałam o złotym kwiecie lilii i chciałam czegoś się dowiedzieć. Jeśli Wy też to zapraszam. Zobaczcie na dole, o czym jeszcze będę pisać.

Zanim przejdę do duchowego napełnienia weną przez wszechświat wrócę do zapowiedzianych w poprzedniej notce tematów. Wcześniej jednak – Wszystkim, którym udało się dziś dostać dzień wolny od pracy lub szkoły pragnę życzyć godnego wypoczynku.
Chcę zapytać Was, jak minęły Wam pierwsze dni roku i czy były ciężkie? Jak zamierzacie wykorzystać dzisiejszy dzień? Powiem Wam, co ja zrobię.

/www.dpix.xyz

Szkoła przygotowała dla wracających doń uczniów sporo pracy i lęku. Z moich obliczeń wynika, że do egzaminu zostały 3 miesiące przygotowań, odejmując dni wolne od nauki lub przeznaczone na testy próbne. Co to znaczy?

To znaczy, że muszę wziąć swoje dupsko w garść i zacząć się uczyć tak hardo, jakby te durne matury miały być za kilka dni, bo przekładanie tego na potem mija się z celem. Albo teraz albo nigdy. Dziś opracuję sobie jeden temat do matury ustnej i jakieś 20 zdań na niemca z tematu uzależnień. I tu już nawet nie o zapał chodzi, ale o to wiecznie powtarzane zdanie w głowie „Ja tego nie zdam”.

A uzależniona to ja jestem od internetu i wszystkiego, co z nauką niezwiązane, bo kiedy człowiek ma się uczyć, to znajdzie jakieś multum innych niepotrzebnych rzeczy do zrobienia, byle nie przysiąść i zabrać się do roboty. Typowe. Postanowiłam też napisać dziś wpis na bloga, jeśli zauważyliście.  :-D


/www.william-morris.co.uk

Nadal dziękuję za odwiedziny i zachęcanie do pisania.

Cieszy mnie to, bo brakowało mi pisania w życiu, więc teraz opowiem, jak zapowiadałam, co robiłam w Sylwestra, pierwszy dzień Nowego Roku 2016, dlaczego nie byłam na imprezie i trochę więcej innych rzeczy. Jeśli chcecie też wiedzieć, jak zaczęłam swój powrót do szkoły i więcej o mnie to czytajcie dalej.

Dołączone obrazy mają dodać blogowi przytulności i są powiązane z dzisiejszym motywem Lilii. Przypominam, że w następnych wpisach znajdziecie trochę zagadnień z języka duńskiego. To może być ciekawe!  ;-)

/fineartamerica.com /Jennie Marie Schell Golden Koi Fish And Lily Flower

Wiele osób tego nie wie, ale Ci, którzy tu wchodzą się dowiedzą – w ogóle nie lubię imprez. Nie przepadam za tańczeniem, jeśli ma być to typowy „melanż” z chlaniem, gibanie ciałkiem na prawo i lewo, tak zwane kręcenie pupą to ja odpadam. Wiecie dlaczego? Bo to do mnie niepodobne i nie w moim stylu, źle się czuję też rozebrana w kiecce z odsłoniętym ciałem.

 Nie chodzi tu o żadne kompleksy. Jestem tym typem ludzi, którzy swoje ciało szanują, nie lubią nim wywijać w seksowny sposób, bo jest to krępujące, trochę niegodne, frustrujące i nie sprawia przyjemności.

Jestem tym typem ludzi, którzy wolą koncerty jak już, jakieś biesiady z dobrym żarciem lub siedzenie w kinie lub w domu. Mogę iść z Wami do przytulnego pubu, knajpki lub jakiegoś KFC, ale jeśli chcecie zaciągnąć mnie do klubu – to bez przesady, mogę tam pójść, ale raczej nie będę się świetnie bawić…

Oczywiście, to zależy też od tego, z jakimi ludźmi się tam idzie. I może jest to dziwne, ale często zapomina się, że są różni ludzie i naprawdę każdy jest inny, niektórzy lubią tańczyć, a inni wolą jeść. Ja jestem tą drugą osobą.  :-)

/robinsonray.deviantart.com

Skoro Sylwestrowej Nocy nie spędziłam na szalonej imprezie do rana, co robiłam?

Miałam swoją własną nerdową imprezę z Najukochańszym Mężczyzną Mojego Życia, graliśmy w Diablo III, całą noc! Na playstation 3! I tak, według mnie, to było sto razy lepsze, bo nie zmęczyłam się, nie otaczali mnie pijani ludzie, wszystko pamiętam, grało się super przez cały czas.

 

Oglądaliśmy też polską komedię Killer i Killerów 2-ch i początki mojej ulubionej serii horrorów, choć uważanych przez wielu za nudne, Paranormal Activity (1 i 2).

Nie obyło się bez ciekawego pokazu fajerwerków (najbardziej spodobała mi się fontanna)  i dobrego żarełka, najsmaczniejsze były nachosy z sosem salsa  i paszteciki. Nowy Rok zaczeliśmy od oglądania Doctora Who, wybranego przeze mnie odcinka, sezonu 7 epizodu 13,  świątecznego. Ale wiecie co…

Zasypiałam, więc zostawiłam ukochanego sam na sam z Lords Of the Fallen (LOF <3 :oops:  ), ostatnio najukochańszą jego grą.

Jeśli nadal chce Wam się czytać to powiem Wam, że pierwszy dzień szkoły uważałam za ciężki, ale taki nie był. Okazało się, że poszliśmy do domu szybciej o kilka godzin.

Wykorzystałam ten bonusowy czas na jedzenie z moim chłopakiem w naszym ulubionym miejscu, naszej przytulnej knajpce z żółtym oświetleniem, mocną herbatą, tanim stałym zestawem i ciepłą pizzą z ciągnącym serem. Czy to nie brzmi perfekcyjnie? Ciągle tam przychodzimy. Ciekawi mnie, czy Wy też doceniacie takie drobne codzienne rzeczy. Warto  ;-)

 

Puung:

 

Wiecie co najbardziej zapamiętałam z zeszłego roku? Kiedy usłyszałam „szczęśliwego nowego roku!” wykrzyczane radośnie, pełne miłości i nadziei, a potem zostałam przytulona jak najważniejsza osoba na świecie.

Zapraszam na część drugą wpisu.

Gorąco pozdrawiam, M.

Mój kolega Kebab.

Cześć, Czytelnicy!  :oops:

Chcę ostrzec, że dzisiejszy post nie będzie o jedzeniu. Nazwa może być mylna. Nie tylko o islamistach! Zobacz zapowiedzi co będzie w następnym wpisie (patrz na koniec). W drugim poście w Nowym Roku 2016 wrócimy do tematu kolegów z Dalekiego Wschodu, uchodźców, muzułmanów, Syryjczyków czy terrorystów. Jak zwał tak zwał. Czy chcemy ich lepiej poznać? Być może nie osobiście, ale na moim blogu dowiemy się dziś czegoś więcej o ich obyczajach, bo założę się, że niewielu z Nas, Kochani, je zna, a mogą być bardzo ciekawe, może przydatne lub po prostu warto je znać. Jeśli macie ochotę je poznać to zapraszam do lektury.

zjaran

Mam nadzieję, że nie będzie tego tak wiele. A na końcu dodam też coś „z innej beczki”. Zanim jednak do tego przejdę, chcę bardzo podziękować i podzielić się moją radością!  :lol: Juhi, to już pierwszy komentarz w nowym roku, na moim blogu! Dziękuję! Miło mi, że ktoś tu zagląda. Komentarze mega mnie cieszą. Chętnie odwiedzę też Wasze blogi, więc komentujcie! A tymczasem zachęcam do przeczytania posta na dziś oraz życzę miłego popołudnia każdemu z gości.  :-D

kebab

Wielu ludzi postrzega imigrantów- Turków, czy w ogóle muzułmanów różnych nacji za potencjalnych założycieli kebabów. Co poniekąd nieraz się sprawdza, ale to stereotyp. Imigranci wzbudzają też kontrowersje ze względu na zakrywanie całego ciała poprzez hijab [hidżab od słowa haja- ukrywać].

Moim zdaniem powinno się pamiętać, iż nie jest to nic nowego w Polsce, ponieważ polskie zakony katolickie również noszą szaty, które zasłaniają ciało. Choć noszenie ich bywa problematyczne, jest to czyjś dobrowolny wybór ze względu na silną wiarę i ma na celu zachowanie skromności oraz ofiarowanie w ten sposób szacunku do Boga i/lub małżonka(-i).

W zależności od tego, czy jest to religia muzułmańska mężczyźni również noszą stroje, by uszanować swoje kobiety (szacunek jest nakazany, choć oczywiście znajdą się Ci, którzy tego nie przestrzegają), a w religii katolickiej, jeśli kobieta lub mężczyzna noszą charakterystyczne religijne sutanny, jest to ksiądz lub zakonnica/zakonnik, oddają w ten sposób czyste ciało Bogu jako znak celibatu.

hijab
/www.hijabiworld.com

Myślę, że muzułmanin może zostać moim, Twoim przyjacielem.

Oczywiście, nie każdy. Wszystko jest zależne od sytuacji, od relacji i środowiska. No właśnie.Nie mamy dużego wpływu na wrodzone zachowania i wpojone obyczaje lub coś, co uznajemy od urodzenia za normalne, dobre lub złe, ponieważ ta całość zależy od miejsca, w którym się urodziliśmy i wychowaliśmy. Stąd możemy zauważyć, jak bardzo różni się życie w różnych krajach na całym świecie.

Czasami jest podobnie, ale w niektórych zakątkach na końcu świata jest zupełnie inaczej, dlatego powstają konflikty. Nieraz odmienność jest dobra, bo różnice ciekawią i urozmaicają, ale innym razem wywołują spory. Ważne jest, aby w takich chwilach pamiętać o tym co łączy,  wspólnych celach – być może przyjaźni.

 

Czy muzułmanin może być Twoim przyjacielem? Każdy na całym świecie może.

Ciekawe, jak wygląda życie wyznawcy Allaha? Czytaj dalej, a się dowiesz.

Opowiem Wam o zwyczajach, o których sama się dowiedziałam, czytając o nich w internecie. Kiedy wczoraj zadałam Wam pytanie, co powiedziałby „islamista” będąc u Waszych drzwi wspomniałam o higienie, o którą bardzo dbają.

Są inne rzeczy, o których warto wiedzieć, między innymi, czy wolno podać rękę na przywitanie?Jak myślicie?

Nie. Nie zaleca się, ponieważ może to zostać źle odebrane. Wyznawcy Allaha bardzo dbają o czystość, cielesną, która ma wpływ na duchową. Choć Arabowie wiele gestykulują w trakcie rozmów, podanie dłoni nieznajomemu może wzbudzać podejrzenia i zostać zrozumiane jako kontakt na tle seksualnym. Z tego względu unika się kontaktu cielesnego.  Jakikolwiek dotyk zaburza czystość, która jest potrzebna do odmówienia modlitwy. Należy wtedy dokonać oczyszczenia, ablucji, aby móc się pomodlić.

Poza tym, Talibowie nie zalecają obcinania brody. Jest ona symbolem przynależności do społeczności muzułmańskiej oraz wyrazem naśladowania proroka Mahometa. Niektórzy jednak jej nie noszą, bo nie jest to religijny obowiązek.

 

W Polsce dniem świątecznym jest niedziela, natomiast w krajach muzułmańskich za taki dzień określa się piątek.
W islamie miesiącem postu nazywa się Ramadan. Jest on jednocześnie miesiącem objawienia się Świętego Koranu, najważniejszej świętej księgi. Jest on obchodzony uroczyście, przez każdego kto tylko może. Muzułmanie zbierają się w Mekce na corocznej pielgrzymce. Co najmniej raz w życiu należy wykonać taką pielgrzymkę.W czasie świąt muzułmanie zakładają najpiękniejsze, nowe ubrania, a dzieciom ofiarowuje się nowe. Należy się wykąpać oraz użyć perfum, a w domach przygotowuje się świąteczne dania. Muzułmanie obchodzą święta Iid, przed którymi składa się opłatę, tak zwaną Fitrę. Każda rodzina składa ją, także dzieci nowo narodzone, aby najbiedniejsi również mogli wziąć udział w modlitwach w dniu święta.

 

Co jeśli ktoś w rodzinie umrze?

Jak wyglądają obrzędy pogrzebowe?

Twarz umarłego zakrywa się poprzez zakrycie oczu dłońmi oraz ust przewiązanie opaską.

Bliscy zmarłego powinni zachować ciszę oraz dokonywać ceremonii w spokoju. Płacz jest dozwolony, ale nie wolno głośno lamentować lub okaleczać się na znak rozpaczy.

Zmarłego obmywa się trzy razy świeżą wodą. Zaczyna się najpierw od prawej strony, potem myje się lewą, przy czym bardzo ważne jest, że mężczyźni mogą obmywać osoby płci męskiej, a kobiety płci żeńskiej.

Ciało ubiera się nie jak w Polsce np. w garsonkę lub garnitur, ale w biały całun. Całun męski różni się, ponieważ ma trzy wstęgi.

Muzułmanie nie używają trumien, a ciało umieszcza się bezpośrednio w dole w ziemi. Nie stawia się nagrobków.

Przez trzy dni można składać kondolencje również osobom tej samej płci. Pogrzeb jest bezpłatny.

h

W małżeństwie pozwala się na poligamię, to znaczy mąż może posiadać kilka żon. W samym Koranie nie ma niczego napisane na temat samych obrządków, ale są tak zwane prawa zalecane ustanowione przez ludzi, wyznawców.

wdd

Do obowiązków żony względem męża należy: posłuszeństwo, dbanie o niego podczas jego nieobecności. czyli ochrona honoru, dbanie o interesy,

wdd

majątek oraz dom męża, dbanie o sprawy domowe, takie jak jedzenie, ubranie, żałoba po zmarłym mężu (okres trwania żałoby wynosi cztery miesiące i dziesięć dni). Męża nie obowiązuje okres żałoby po śmierci żony.

Zabrania się w islamie rozmawiać o swych kontaktach seksualnych z innymi osobami, gdyż są one tajemnicą, która powinna pozostać tylko między obojgiem małżonków.

h

Islam zabrania aborcji nie wynikającej z konieczności, traktując ją jako rodzaj zabójstwa. Jeśli według opinii lekarzy gdy ciąża zagraża życiu kobiety, aborcja nie będzie jej zabroniona.

 

Co należy wykonać zgodnie z islamem po narodzinach dziecka, jakich rytuałów należy dopełnić?

Nad narodzonym dzieckiem odprawiana jest przez najstarszą osobę w rodzinie.W krajach Maghrebu pierwszemu synowi często daje się na imię Muhammad. Dawniej wybór imienia dla dziecka konsultowano z astrologiem.

Oto czynności zalecane przez Proroka w celu przywitania noworodka: włożenie soku z daktyla do ust noworodka, odmówienie za niego modlitwy, wezwanie do modlitwy, które szepcze mu się do prawego ucha oraz wyznanie wiary, które szepcze się do jego ucha lewego.

Obrzezanie jest  częścią natury człowieka jest to znak przymierza człowieka z Bogiem. Czynność ta zapewnia, co jest udowodnione medycznie, zdrowie fizyczne dojrzałego mężczyzny.

Abu Hurairah przekazuje: „Pięć rzeczy jest związanych z fitra: obrzezanie, golenie włosów łonowych, usuwanie owłosienia pod pachami, obcinanie paznokci i skracanie wąsów.”

Po siedmiu dniach od narodzin dziecka powinna zostać ogolona mu głowa; po tym zaleca się rozdać jałmużnę od postacią złota lub srebra, o wadze równej wadze włosów dziecka i rozdać złoto lub srebro biednym i potrzebującym.

 

Myślę, że to tyle na dziś. Chyba nie jest tak źle? Czy chcielibyście wiedzieć więcej?

Mogłabym opracować dla Was materiał. Jest tego bardzo,bardzo dużo.  :roll: Jednak na chwilkę obecną, korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego w tym Nowym Roku, obyście mieli dużo okazji i szans na wykorzystanie swoich talentów, żebyście poznali nowych przyjaznych ludzi, by spełniły się Wasze marzenia, żeby ten rok był lepszy niż jego poprzednik.

      Mam nadzieję, że macie noworoczne postanowienia, takie rzeczy, które chcielibyście w sobie zmienić, bo zawsze na nie narzekacie. Cieszą mnie odwiedziny na blogu. Wróciłam tu po kilkuletniej przerwie. Nie wiedziałam, że tak długo mnie nie było. Jestem zdziwiona, jak wiele osób jeszcze prowadzi swoje blogi. Być może poznam ciekawych ludzi, nowych przyjaciół o różnych zainteresowaniach.

Jestem ciekawa, co Wy robiliście w ostatnie dni roku 2015? Jak go pożegnaliście? Może napisaliście już  o tym na swoim blogu? Jeśli tak to czekam na adresy. Czy zażegnaliście miniony rok w wyjątkowy sposób? Jeśli chcecie wiedzieć, jak ja  spędziłam swojego Sylwestra i początek Nowego Roku to wpadnijcie tu, bo niedługo o tym napiszę, a było to nietypowe. Uwaga. Nie byłam na żadnej imprezie. Jeśli Wy też nie to piątka  :lol:

Zanim skończę, mam jeszcze do Was pytanie. Czy Waszym zdaniem wiek to przeszkoda? W czymkolwiek? Jednocześnie, gdyby ciekawiło was moje zdanie kilka postów niżej wypowiadam się na ten temat. Zapraszam na bloga już niebawem. Będę pisać o tym, co szkoła przygotowała w tym roku dla maturzystów, jak zaczęłam pierwszy tydzień po powrocie do szkoły. W następnych wpisach znajdziecie też zagadnienia językowe. Podzielę się z Wami moją pasją i poopowiadam o duńskim! Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak mówi się ‚dzień dobry’ , ‚nazywam się’ i różne takie to zapraszam!!! Gorąco  :-) :-) :-)

      Napiszę też troszkę więcej o mnie, dlaczego tu wróciłam, czemu mój sposób spędzania sylwestra był najlepszy! Serdecznie dziękuję za odwiedziny mojego bloga dzisiaj i zachęcam odwiedzać mnie częściej :)

Do następnego razu

Martyna

 

 

Co powie „islamista” pod Twoimi drzwiami?

Cześć Wszystkim! :)

tapeciarnia
/tapeciarnia

Zanim przejdę do odpowiedzi na tak szokujące pytanie pragnę powitać wszystkich gorąco już w nowym roku 2016. Tytułem wstępu, chcę podziękować za odwiedziny. Jestem Martyna i jestem młodą osobą, myślę pełną werwy, ponieważ stale tu wracam. To nie mój pierwszy raz -pierwszy blog czy wpis.

Ostatnie teksty miały miejsce kilka lat temu. Wydawało mi się, że blogi wymarły i nie ma dla mnie tu miejsca. Pomyślałam sobie, że nikt nie chciałby tego przeczytać. Poza tym, zawsze w modzie jest wymówka taka jak brak czasu  i pomysłu. Pomysły nigdy się nie skończą, bo zawsze będzie o czym pisać. Będę uśmiechać się jak głupia, jeśli ktoś przeczyta mój nowy wpis. Lubię też komentarze. One są napędem do dalszej pracy. A pióro jest cierpliwe, mawiają.

Kiedy zakończyłam pisanie byłam inną osobą. Dosłownie. Niedawno zmieniłam nawet nazwisko, więc tak jakby” starej mnie” już nie ma. Nie istnieję. Czy nowy wygląd bloga wynika z tych zmian? Absolutnie. Myślę, że spersonalizowany blog głębiej oddaje duszę. Chciałabym, byś poczuł się jak w domu, Gościu. Poczuj się, jak u siebie. Jeśli jest coś, o co chciałbyś zapytać to śmiało. Możesz zasugerować temat to również Ci odpiszę. Żaden krok nie będzie głupi. Nawet, jeśli stąd wyjdziesz. (Ale raczej tego nie chcę)

Powróciłam na stare śmieci, bo żadne miejsce nie było jak te. W śmieciach internetu szuka się obecnie nie tyle wsparcia, co odpowiedniego miejsca, gdzie nas chcą. Ale kto nas chce? Może raczej my chcemy gdzieś konkretnie przynależeć? Otóż to. Utożsamianie się z danym typem ludzi chyba jest jakimś konkretnym zjawiskiem w internecie. Stąd całe społeczności internetowe i można spotkać naprawdę różne grupy. Wierzę, że na blogu znajdę swoje miejsce, ponieważ tutaj mam prawo pisać o czymkolwiek. Blog otwiera przede mną drogę bez granic i bramek. Mogę tu wejść i mogę wyjść. Dodać i pousuwać bez konsekwencji, ale kto tu zajrzy będzie wzbogacony o nowe treści.

Brakowało mi tej swobody wrzucania, segregowania na kategorie. Ot właśnie, dzisiejszy temat. Jeszcze tylko dodam, iż mam nadzieję, że każdy z Was, drodzy „przechodnie” i Ty, zostający na dłużej, Czytelniku, wspomina ubiegły, już miniony rok pozytywnie. Co to znaczy?

Jestem dobrej myśli – być może w lawinie przykrych wspomnień lub dennej rutyny znalazło się dla Was wiele drogocennych diamentów. Są to klejnoty o wartości dużo większej, takie, które redukują stres i traumy, pozostające w naszej psychice. Złe wspomnienia zostają wymazane, a w ich miejsce wchodzą skarby. One zostają z nami do końca, bo są trwalsze i cenniejsze  niż kamyki spotykane na drodze. Na moim blogu znajdziecie wiele postów jak te i ,,tamte”, które powiedzą Wam, żebyście docenili jakieś tam fajne chwile lub małe rzeczy. Ale dziś pogadamy o czymś innym. Jak już wcześniej wspomniałam – porozmawiamy o ,,segregowaniu”  - i nie odpadów, choć i tak można by to określić.

Ok, ludzie, sytuacja jest następująca. Chyba każdy z nas słyszał o uchodźcach. Media wykreowały nam ich straszny obraz, a internet podsunął teorie spiskowe. Teraz tak: jedni są zdania, że to nie uchodźcy, a terroryści. Inni buntują się,  twierdząc, iż wojna trwała w rejonie  Syrii nie od dziś i podejrzanym jest fakt, iż dopiero teraz uchodźcy zaczęli masowo napływać do Europy i wiążą to z chęcią jej islamizacji. Jakie jest moje zdanie? Szczerze powiedziawszy, żadne, raczej obiektywne.  O czym powinno się pamiętać zanim się biednego wyzwie od żebraka, chorego na raka od punka, zgwałconą dziewczynkę od puszczalskiej, czyli zamiast kierować się pozorami trzeba zbadać kontekst sprawy. W tym przypadku oznacza to: nie mylić wyznawców islamu z terrorystami. Ja osobiście rozróżniam dwa typy: muzułmanin oraz terrorysta. Tych drugich nazywam ,,islamistami”, choć nie zawsze akurat ich mam na myśli. Czasem bardzo odruchowo mówię tak o samych muzułmanach, ale to bardzo źle.

muslims
/wikipedia

Terroryści są to fanatycy religijni. Wiara katolicka także posiada wielu fanatyków, którzy przesadzają z objawianiem swojej wiary, są bardzo radykalni i potrafią atakować innych. Krzyżacy w średniowieczu również nie byli święci… Każdy o tym wie, ale często się o tym zapomina. Jednakże żyjemy we współczesnym świecie i oczywiście wg mnie wojen powinno być jak najmniej, bo nie prowadzą one do niczego dobrego.

Celem dzisiejszego postu będzie nie tyle wygłaszanie poglądów na tematy religijne, ale coś troszeczkę innego. Myślę, że może Was to zaciekawić. Otóż zadamy sobie pytanie: co powiedziałby wyznawca islamu, gdyby zapukał do Twoich drzwi?

muslims
/www.arabiangazette.com

Czy wykrzyczałby „allahu akbar” i uciekł spoglądając na wybuchający dom? Myślę, że najprawdopodobniej nie. Według moich przypuszczeń, o dziwo, zapytałby, czy może skorzystać z Twojej łazienki. Poniżej wyjaśnię Wam, dlaczego właśnie tak. W dzisiejszym poście poznamy kilka ciekawych informacji na temat tak „popularnych” ostatnio muzułmanów, jakie są ich zwyczaje i zasady. Zanim ich wykluczymy czy weźmiemy za ,,takich złych” poznajmy też inne ich strony.

Czy wiedzieliście, że to właśnie od nich przyszła do nas, do Europy, higiena? Daleki Wschód bardzo o nią dbał. Jeśli gość z daleka zapukałby do drzwi Twojego domu to nie po to, by podsadzić bombę (choć mogłoby być i tak, ale Polak Polakowi też mógłby :) ), lecz być może chciałby umyć ręce. Tak, muzułmanie myją się 5 razy dziennie. Wynika to z tego, iż przed cyklicznymi modlitwami dokonują tak zwanej ablucji, to jest ,,oczyszczenia”, które pozwala im osiągnąć stan czystości (potrzebny do modlitwy). Człowiek jest wówczas czysty zarówno w sensie fizycznym, jak i duchowym.

Nasz święty dzień już dziś… Niedziela w religii katolickiej nazywana jest dniem pańskim. Jest to związane z poświęceniem tego dnia Bogu oraz rodzinie, było to pierwsze chrześcijańskie święto oraz uczczenie trzeciego dnia Triduum Paschalnego, zmartwychwstania Jezusa. Chrześcijańska religia jest bogata w tradycje. Tak samo, wyznawcy Allaha przykładają ogromną wagę do wiary. Stanowi ona najważniejszą część ich życia. Myślę, że warto byłoby dowiedzieć się więcej o ich rytuałach oraz zasadach lub tradycjach.  Po więcej zapraszam już jutro.

Bardzo dziękuję oraz życzę dobrej nocy
-Martyna
:) :) :)

Jak go poznałam?

Jak się macie, moi drodzy Czytelnicy? Na wstępie Was gorąco pozdrawiam i dziękuję za komenty! Proszę Silve, odezwij się na mój e-mail, a tymczasem zapraszam wszystkich do czytania mojej nowej notki ;)

Dziś napiszę o tym, w jaki sposób znalazłam swoją drugą połówkę. Pewnie zdziwi Was to, że zakochałam się w chłopaku z internetu… Czytajcie dalej, żeby więcej się dowiedzieć.

Bardzo lubię przebywać w sieci. Poznaję tu wiele nowych przyjaciół. Internet zapewnia mi rozrywkę, jakiej nie daje mi żadna inna rzecz na świecie. Zakładam konta na stronach internetowych, które mnie interesują i w ten sposób czasami spędzam czas wolny – serfuję po necie :) Nie chcę jednak gadać o sieci internetowej, ale o tym, że dzięki niej poznałam super chłopaka. Ma na imię Sebastian.

Często rejestruję się na witrynach społecznościowych. Rozmawiam tam z wieloma ludźmi, oglądam zdjęcia, dodaję posty. Zakładam konta także na stronach, które pomagają w odnalezieniu dla siebie partnera lub partnerki… oczywiście z czystej rozrywki, gdyż bardzo chcę poznać nowych i fajnych chłopaków w moim wieku.

Zdjęcie użytkownika
Założyłam konto na Mates.pl. Nie chciałam tu oczywiście reklamować tej strony, ale zmieniła dużo w moim życiu. Na tej stronie poznałam Sebastiana, z którym dużo gadałam potem na Gadu Gadu. Długo utrzymywaliśmy kontakt przez internet. Zawsze mieliśmy o czym rozmawiać, tak więc znamy się już 2 lata. Trochę flirtowaliśmy ze sobą przez internet, ale  nie mogliśmy jeszcze nazwać tego związkiem…

W te wakacje coś się zmieniło. Kręciliśmy ze sobą i postanowiliśmy się spotkać na żywo. Nigdy nie wierzyłam, że to jest możliwe. Traktowałam to jak marzenie, które nigdy się nie spełni. „W końcu mój przyjaciel z internetu mieszka około 300 km stąd! Nigdy się nie spotkamy!”

Postanowiłam z nim o tym pogadać. Nie spodziewałam się, że w kilka dni po naszej rozmowie przyjedzie do mnie i zapuka do drzwi. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy przez mały otworek w drzwiach zobaczyłam jego twarz ;)
O tym, co działo się potem… w następnej notce! Zapraszam!