Archiwa tagu: szkoła

Mój Styczeń

Hej Blogerzy i Blogerki. Ok, no więc. Moje 19-te urodziny spędziłam w szkole, fajnie nie? A potem w pizzerii z moim chłopakiem. Generalnie, mam taki notes, w którym wpisują mi się ciekawi ludzie, na przykład znajomi z Estonii czy Niemiec lub no właśnie, osoby z klasy, bo wiecie? Kończę liceum, niby najlepszy okres w życiu i niektórych osób nie spotkam już może nigdy. Notes będzie jedyną pamiątką, oprócz spędzonego czasu. W jaki sposób Wy lubicie spędzać urodziny? Bo ja, no cóż, aby było szczerze, lubię zjeść coś naprawdę dobrego i wypić energetyka (dla niezorientowanych: Napój Energetyzujący, choć on mi energii daje zero i chodzi o smak). I to serio wystarczyłoby, ale potrzeba mi  jeszcze Tej Osoby. Idealnie.

 

 

 

Mój styczeń minął szybko. Zrąbanie, bo za tydzień matury i pełno sprawdzianów oraz roszczeniowych min nauczycieli w stylu „no zobaczymy, ile umiesz”. Powiedziałabym, że chcą nas za przeproszeniem udupić, ale to nieprawda. Chcą nas pocisnąć, żebyśmy zdali ten durny egzamin. Durny, bo de facto matura jest teraz podstawą, która może dać Ci zarówno wszystko wszystko , jak i nic.

 

 

Ok, miałam studniówkę wiecie. Chcę wszystkim oznajmić, że wyjazdy integracyjne nie integrują tak dobrze jak wspólne zdobienie sali. Każdy chce, żeby na studniówce wyglądało pięknie, więc większość przykłada się do pracy i każdy z każdym rozmawia, bo na przykład szuka pinezek lub nie wie, w czym pomóc i jakoś to idzie. Nikt nikogo nie zna, ale każdy z każdym gada. I po co płacić dwie stówy na chatkę w lesie? Jak to po co: żeby pić z nową klasą huehuehue. No jak kto lubi.

Taki bal ma się raz w życiu. Powiem Wam, że każda dziewczyna wyglądała pięknie. Jak i również Panowie. Myślę, że moda się zmienia, ponieważ większość z Panów założyła muszki. Cudnie.

Co do balu i dziewczyn to zauważyłam, że wystarczy jeden dzień, by stać się piękną. Choćby na chwilę. naprawdę, czary! :D

Dziewczyny wiedzą, o co chodzi!

 

 

No w szkole natłok. A tak z życia to nigdy nie wierzyłam, że znajdę chłopaka. Że jakiegoś to może i tak, ale ja mam ogromne wymagania i jakiś tam, byle jakie mięso mi nie odpowiada. Nie myślcie  nie wiadomo czego o mnie, bez przesady. Myślę, że wiele dziewczyn ma jakiś obraz wymarzonego chłopaka w głowie. No i ja sobie wymyśliłam wręcz Pana Idealnego, no i wierzcie mi lub nie, takiego mam.  Chcę zwrócić uwagę na to, że ideał to pojęcie względne. Ale mój ideał to dla mnie ideał. Taki mnie dorwał i mam nadzieję,że nie puści, nie zostawi, nie umrze mi gdzieś tam po drodze, bo już niedługo nasza oficjalna rocznica. Spróbujcie zgadnąć, w jaki dzień wypada. Podpowiem, że to łatwe i romantisch!

 

 

 

 

Hm, moje rozkminy na temat pieniędzy są przerażające. Naprawdę nie zgadzam się z tym, że szczęścia nie dają. Oczywiście, że dają! Przysłowiowe czekanie od pierwszego do pierwszego zaliczone :D I naprawdę moment, gdy widzę, że cyferki na koncie są większe daje mi nutkę szczęścia, ogromną pięciolinię lub całe melodie :D Bez pieniędzy człowiek jest szczęśliwy, ale najbardziej szczęśliwy to ten, który je zawsze ma. No i do tego powinien otaczać się wspaniałymi ludźmi i dobrymi wartościami, pomysłami i gotowe. Przepis.

 

 

Często myślę o wzięciu wolnego. Czy też tak macie, że na ferie lub urlop planujecie tyle rzeczy, a gdy nadchodzą nie wiecie, za co się zabrać i co gorsza, czas leci jak szalony? Ja to porównuję do drzemki i pracy. Kiedy budzę się o szóstej i zamknę oczy na pięć minut i się budzę, jest 7:45! Kiedy w pracy,szkole  o godz. 13:30 zamknę je na "5 minut" jest 13:31 ... (wzięte z memów )
Gdyby czas w pracy leciał szybciej niż dni wolności :(

Nie ma co narzekać! Ciekawe, co robi dziś każdy z was. Mam nadzieję, że odpoczniecie. Od ostatniego czasu, gdy dla Was pisałam, udało mi się uzyskać wymarzony prezent- akumulatorki do mojej kamery to znaczy, że mogę kręcić filmy. Marzy mi się kanał na YT i cieszy mnie to, że SLM również odpowiada taka współpraca! Wobec tego, czekam na odzew!
Chciałabym, by mój blog był odwiedzany i bym nagrała w końcu coś na You Tube’a! Mam już jakieś pomysły, ale przydadzą się też Wasze, nowe.

Może jakieś wyzwanie!

Dobrej Soboty

 

Pa

/MZ MZ MZ

8-)

dla Przyjaciół ode mnie

Dzień dobry. Ta notka jest poświęcona dla moich najlepszych przyjaciół, dzięki którym nauczyłam się żyć.

Nela – chciałabym Ci podziękować za to, że zawsze przy mnie jesteś. Spotykamy się,kiedy tego potrzebujemy. Nigdy nie mamy z tym problemu. Potrafimy rozmawiać o najważniejszych i trudnych sprawach. Potrafisz mi pomóc i pocieszyć, bo  „walisz prosto z mostu” co jest nie tak i jak to zmienić. Jesteś wesoła i jesteś sobą,dzięki temu przy Tobie nigdy się nie krępuję. Z Tobą umiem czuć się dobrze w każdym miejscu, choć nie raz patrzą na nas, jak uciekinierów z Wariatkowa.

Dziękuję Dominiko za to,że jesteś. Nigdy się na Tobie nie zawiodłam. Nasze spotkania zawsze są ciekawe i udane. Coś się dzieje za każdym razem. Nie potrafię się z Tobą nudzić. Masz świetne teksty i poczucie humoru, jesteś miła i urocza, masz swój własny wyrobiony charakter i osobowość, razem z Angeliką rozumiemy się bez słów i mamy te same wartości życiowe. Jesteśmy dla siebie jak siostry, dziękuję za to,że dzięki Wam czuję jeszcze, że mam rodzinę, osoby którym mogę zaufać i zwierzyć się z każdego problemu, pochwalić, cieszyć się razem z Wami lub razem smucić! Kocham Was :cry:

Nie jesteśmy bogate, ale dzięki Wam mam wszystko, czego mi trzeba i czuję się najbogatszym człowiekiem na świecie. To nie pieniądze czynią człowieka bogatym ani szczęśliwym, ale ludzie, którzy darzą go miłością i zarażają szczęściem.

Chciałabym podziękować całej klasie, z którą uczęszczałam do gimnazjum przez trzy lata. Tak bardzo się przywiązałam, że już nie potrafię uświadomić sobie faktu, że od września już się wszyscy nie widzimy, że nie jesteśmy razem na lekcjach, że już uczą nas inni nauczyciele. Będzie mi brakowało naszej klasy. Jesteśmy naprawdę wyjątkowi. To nie przypadek, że tyle wspaniałych osób znalazło się w jednej klasie, że tak cudowni nauczyciele z zamiłowaniem do przedmiotu, nas uczyło nie tylko programowo,ale także uczyli nas życia, opowiadali o swoim dzieciństwie i dorastaniu, zabierali nas na wycieczki i pokazywali różne interesujące rzeczy.

Jesteśmy wspaniałymi ludźmi. Teraz, tylko od nas zależy co z tym zrobimy. Nauczyliśmy się dużo. Pokochaliśmy nawzajem i ciężko się rozstać, ale odejść z klasy nie znaczy rozdzielić. Wierzę,że spotkamy się jeszcze nie raz i będziemy śmiać, opowiadać sobie i robić szalone rzeczy jak zawsze :)

Martyna Skibicka.

Czas do szkoły i do pracy!

Cześć, moi Drodzy!

Koniec wakacji. Zawiedzeni?

Dorosłym kończą się urlopy, a my wracamy do szkoły, no i musimy znowu harować… musimy? hehe, nie każdy :) pewnie znacie już swoje plany lekcje. My mamy lipę, bo plan lekcji jest trochę wkurzający, mamy na przykład dwie lekcje matematyki pod rząd, a potem dwie lekcje pod rząd języka polskiego…ała:D to nie tak, że nie lubię tych przedmiotów, ale plan lekcji powinien być różnorodny, prawda?:) hehe

Dobrze, że od Poniedziałku do Środy mogę się wyspać, bo do szkoły idę na 9.00! Czy ktoś z Was ma jeszcze tak fajnie? Apropos, jak tam na apelach w szkole, nudziło Wam się? Mi troszkę, ale dopiero gdy rozpoczęły się opowiadania o drugiej wojnie światowej. Wybaczcie mi, ale nie przepadam za historią :(

Pan S., który robił zdjęcia z rozpoczęcia roku, przyłapał mnie jak gadałam z koleżanką :D Proszę, macie i śmiejcie się :D

Całuski:*

gadugadu

P.S. Czy wiedzieliście o tym, że 31 sierpnia obchodzony był dzień blogów? Ale ze mnie niezdara, że nie napisałam nic na blogasku:(